23 marca, 2011


Zacznijmy od tego, że złota rybka nie spełnia życzeń, a w nocy jednak nie świeci słońce, że okropnie brakuje mi jasności w niektórych sprawach a zmęczenie nie daje wytchnąć, nie pozwala odpocząć bo i to mnie ostatnio męczy. Pisane maile nie niosą głębokich przesłań a raczej strach kryty za półsłówkami, niedomówienia chowane w niepewności. I chyba nie chcę już nic zmieniać.
A gdybym mogła, wiedziałbyś o tym na pewno, że ja.. . lecz wtedy musiałabym wyjść z siebie by porozmawiać z kimś godnym uwagi, i spędzić chwilę tak jak nie dane nam było od przeszło pół roku.


Powrotów nie ma nigdy, bo gdyby były musiałabym przyjąć na barki całą swoją psychiczną za przeszłość. 
I mylisz się, nie trzymam się schematów a zasad i resztek uczuć.
których nie ma. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz