Naturalnie wpatrujemy się w niebo gdy pada deszcz, i wychodzimy na rower gdy temperatura spada do minus dziesięciu, oczekujemy śniegu w połowie maja i czekamy na kolejne zaćmienia słońca, a wszystko po to by móc być sobą przez okres dłuższy niż pozwala na to wschód słońca. by przy obecnym stanie rzeczy podejść do sprawy prosto, a jednocześnie pobyć chwilę sobą. oddychamy czystszym powietrzem. Jestem tu niemal sama, niemal bo po wyjeździe domowników zamieszkała ze mną Gosia, pierwsza noc za nami (dla mnie trwała 4h) i nawet się wyspałam :) , to będzie ciekawy (weeeeeee) tydzień. 16 marca, 2011
Naturalnie wpatrujemy się w niebo gdy pada deszcz, i wychodzimy na rower gdy temperatura spada do minus dziesięciu, oczekujemy śniegu w połowie maja i czekamy na kolejne zaćmienia słońca, a wszystko po to by móc być sobą przez okres dłuższy niż pozwala na to wschód słońca. by przy obecnym stanie rzeczy podejść do sprawy prosto, a jednocześnie pobyć chwilę sobą. oddychamy czystszym powietrzem. Jestem tu niemal sama, niemal bo po wyjeździe domowników zamieszkała ze mną Gosia, pierwsza noc za nami (dla mnie trwała 4h) i nawet się wyspałam :) , to będzie ciekawy (weeeeeee) tydzień.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz