czy ktoś na sali ma czasowstrzymywacz? wiem, że nie, ale wypadało spytać.
odkąd zobaczyłam zegar ten po raz pierwszy czas przyśpieszył, bynajmniej uciekać nie planuje, nie staje w miejscu, niczego już nie oczekuje. I wciąż biegniemy, zapatrzeni w chodnik rzucamy suche słowa, niczego nie chcemy bo i tak wciąż psuje się pogoda. Człowiek czasem, a zegar tyka wciąż, i choć nikt nie powiedział, że baterie są naładowane wierzymy ślepo że nigdy zegar ten nie stanie. Wciąż mi umykasz, nie postrzeżenie chowasz się za stołem, nie widzę, nie czuję, tak- wciąż się boję, nie szukam Cię bo przecież wrócisz, stół się kiedyś skończy a Ty i tak się znudzisz. Ślepo rzucamy słowami zapisując kartki, nikt nie wini nas o siebie, bo nie mamy zajawki, nie mamy planów i nie rodzimy pomysłów, tylko ja i tylko bardzo rzadko dzwonię odbierając Twój telefon.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz