03 maja, 2011

tik tak tik tak

bum bum bum..
czy ktoś na sali ma czasowstrzymywacz?  wiem, że nie, ale wypadało spytać. 
odkąd zobaczyłam zegar ten po raz pierwszy czas przyśpieszył, bynajmniej uciekać nie planuje, nie staje w miejscu, niczego już nie oczekuje. I wciąż biegniemy, zapatrzeni w chodnik rzucamy suche słowa, niczego nie chcemy bo i tak wciąż psuje się pogoda. Człowiek czasem, a zegar tyka wciąż, i choć nikt nie powiedział, że baterie są naładowane wierzymy ślepo że nigdy zegar ten nie stanie. Wciąż mi umykasz, nie postrzeżenie chowasz się za stołem, nie widzę, nie czuję, tak- wciąż się boję, nie szukam Cię bo przecież wrócisz, stół się kiedyś skończy a Ty i tak się znudzisz. Ślepo rzucamy słowami zapisując kartki, nikt nie wini nas o siebie, bo nie mamy zajawki, nie mamy planów i nie rodzimy pomysłów, tylko ja i tylko bardzo rzadko dzwonię odbierając Twój telefon.