29 sierpnia, 2014




nie wszytskie pożegnania są na zawsze
nie wszystkie uczucia są naprawdę. 





gdzieś wróciłam skądś.
tu
wracam do siebie 
wywracam wspomnienia na lewą stronę
pranie zawsze robię na lewej.
popełniłam kobietę, prawdziwą, pełną.
nieszczerą lecz szczęśliwą. 
pełną kłamstw
robię pranie
ale przecież się modlę
...
zdaje mi się
prawdopodobnie nigdy cie nie było. 



opierzchnięte usta moje od twoich słów, twojego milczenia.

25 sierpnia, 2014


niesamowite jak bardzo świadomie odchodzę od zmysłów.
za każde pięć minut, za każdą kawę, za każdy oddech, za wszystko co nie miało miejsca a mi się zachciało.



whiskey z colą w plastikowym kubku, usta pogryzione od twoich pocałunków 
i ten widok gór o każdej porze dnia i nocy, biały dym marlboro i kilka nut z gitary. 
to cholernie zabawne jak mało się mylę. 
nigdzie nie idę ale przecież nigdy nie zostaję zbyt długo.

19 sierpnia, 2014








Słowa tego nie opiszą,
Opowiem to ciszą.











14 sierpnia, 2014

dla H**





Wszyscy leżymy w rynsztoku, lecz tylko niektórzy patrzą w gwiazdy. Nawet to, wymaga w dzisiejszych czasach odwagi. Potrzebowałam dużo czasu na miłość, tęsknotę, wiarę czy poświęcenie dla rzeczy bardziej lub mniej słusznych, dla ludzi, których nieraz nie znałam chociaż byłam ich pewna czy spraw, których po dziś dzień nie rozumiem. To nic, staje przed lustrem, obnażona z pewności siebie choć tak naprawdę to tylko kilogram na duszy, ale szczęśliwa. Moja taktyka budzenia się rano i działania 'zanim zadam sobie pytanie "po co?"  okazała się działać cuda. Jestem szczęśliwa nie dlatego, że ty tak mówisz albo bo tak wypada, nie dlatego, że na przymus cieszę się każdą najmniejszą chwilą, nie. Każdy szczęście ma w sobie, a czynniki zewnętrzne pomagają nam sie określać, przeważnie wychodzimy na minus biorąc wszystko na siebie, łatwiej jest sie poddać, każdy to wie. Ale nie jest się człowiekiem, jeśli nie stawia się oporu. Kiedyś zarzekałam się w wielu sprawach ale życie je zweryfikowało, i wciąż weryfikuje, to, że czasem płaczę nie znaczy, że wypełnia mnie smutek ale każdy czasem upada, przecież lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach. To chyba dobry czas i miejsce by podziękować Ci, że jesteś. 



Duma na półkę, zdjęcia do pudełek, pudełka na szafę.



Spadają gwiazdy, całą noc, czasem wystarczy podnieść głowię by przeżyć coś niesamowitego,
nie trzeba od razu rzucać wszystkiego dla wielkich słów i żadnych zmian.








08 sierpnia, 2014




"Leżeliśmy na plecach wpatrzeni w sufit i zastanawialiśmy się, 
co też Bóg najlepszego zrobił, kiedy sprawił, że życie jest takie smutne."




wcale, że nie. stajemy w obliczu smutnego i tu pojawia się wybór
albo walczymy albo padamy.
ja podjęłam walkę, 
"nie mam nic do stracenia oprócz czasu :)
mógłbym umrzeć dla Ciebie..."





06 sierpnia, 2014





mam dość, nie kłamię. 







05 sierpnia, 2014




ukochany, jest 5 sierpnia. 
nie samego umierania się człowiek boi, nie bólu, który odczuje. 
ale tego, który zada innym znikając. 
nie boję się, nie mam na to czasu. 

jest 5 sierpnia, kochany, lata przed nami.