Targa mną wszystko, od stóp po końcówki poniszczonych włosów, wszystko co Bóg stworzył na co wpływu nie miał, targa bo długo leżało na półce, odłożone własne rozczarowanie. Na Miłość Boską, pozwól mi zrozumieć czemu jestem w tym miejscu i o tej porze, czemu nie jestem kimś innym? Boże, jeśli dałeś mi cel, to daj mi też środki.. .