gdzieś wróciłam skądś.
tu
wracam do siebie
wywracam wspomnienia na lewą stronę
pranie zawsze robię na lewej.
popełniłam kobietę, prawdziwą, pełną.
nieszczerą lecz szczęśliwą.
pełną kłamstw
robię pranie
ale przecież się modlę
...
zdaje mi się
prawdopodobnie nigdy cie nie było.
opierzchnięte usta moje od twoich słów, twojego milczenia.
