18 grudnia, 2015
miss.
Kiedy życie graniczy z paranoją.
Wypiekane babeczki, ciche uśmiechy pełne zażenowania, miłe życzenia, schłodzone piwo, najlepsze towarzystwo na czwartym, niedomówienia, niedopowiedzenia, niewracające. Myśli pełne bombek, kolorowych papierów i świecących drobiazgów. Niedojedzony obiad, nieskończony projekt, niedokonane fotografie, nigdy nie jestem na nie, aż do czasu gdy pytasz co u mnie,nie ma ostatnio mnie dla ciebie, za bardzo i za mało, zbyt wiecznie i zbyt boleśnie, zbyt śmiesznie mi z tobą żyć, być, jeść i śmiać się, po tych paru miesiącach kawa nie ma smaku, a powroty d o d o m u straciły znaczenie. Nie bać sie, nie uciekać i nie tęsknić.
nielogicznie i nieskładnie dobrana, niiepasująca ale w całości. niesamowita, a może tylko dziwna.
Tyle czasu, czasu na nic.
Mam nadzieje, że patrzysz na mnie, i wciąż mnie kochasz.