"Leżeliśmy na plecach wpatrzeni w sufit i zastanawialiśmy się,
co też Bóg najlepszego zrobił, kiedy sprawił, że życie jest takie smutne."
wcale, że nie. stajemy w obliczu smutnego i tu pojawia się wybór
albo walczymy albo padamy.
ja podjęłam walkę,
"nie mam nic do stracenia oprócz czasu :)
mógłbym umrzeć dla Ciebie..."