klękam, lękam, miauczę, miauczysz, płaczesz, płaczę, wątpię, mącę, klnę i krzyczę.
cisza przerywa milczenie, bez sensu s ł o ń c e , błoto na kolanach uśmiecha się beztrosko.
głosy niesione z ciepłym powietrzem wychodzą na ulice garściami, ludzie milkną gdy siedzi się obok, ludzie krzyczą i udają, że wcale ich nie ma. Płaczą okna, nozdrza, krew i pot też płacze, idzie lato- wszystko płacze, czas pokaże, mówisz, czas pokaże.
Jest taki dzień, że w pewnym momencie, musisz sie, po prostu, kurwa, rozpłakać.
Jest taki dzień, że w pewnym momencie, musisz sie, po prostu, kurwa, rozpłakać.